Kupić, czy nie kupić – słów kilka o luksusie

Kupić, czy nie kupić – słów kilka o luksusie

Z luksusem to jest tak, że niedobrze jest jak jest go za mało, ale i całkiem jest źle, gdy jest go za dużo. Dlatego najlepiej go sobie dawkować. Tak, żeby się w głowie nie poprzewracało, ale i żeby nie czuć się jak zupełny biedak, co to i nawet na maleńką kolię z diamencikami nie może sobie pozwolić.

Read More Read More

Rybia klątwa – sekretne życie niedoszłych wędkarzy

Rybia klątwa – sekretne życie niedoszłych wędkarzy

Mają Państwo niezwykle rzadką okazję obserwować zdjęcie na którym jeden tambylec wybiera się po raz pierwszy na łowienie ryb. Jak widać jest on wyposażony w tradycyjny ekwipunek – wędki, siedzenie (własne, oraz dodatkowe – składane, na którym można ułożyć własne siedzenie) oraz najważniejszy atrybut, którego posiadanie w zasadzie implikuje bycie wędkarzem – tradycyjny chmielowy napój, który pozwala dostrzegać ryby nawet gdy ich nie ma.

Read More Read More

Dama w poszukiwaniu plaży

Dama w poszukiwaniu plaży

Dzień dobry. Dziś chciałabym napisać Wam coś bardzo, ale to bardzo ważnego. I chciałabym, żebyście potraktowali to bardzo, ale to bardzo poważnie… bo sprawa jest bardzo, ale to bardzo poważna. A rozchodzi się mianowicie o plażę. A raczej o poszukiwanie plaży. No i nie ukrywam, że również o to jak bardzo chciałam być damą na tej plaży.

Read More Read More

Wspinanko w Toskanii – króciutkie podsumowanko wyjazdu z koleżansiami i koleżansiełami

Wspinanko w Toskanii – króciutkie podsumowanko wyjazdu z koleżansiami i koleżansiełami

Drogie Mamy, Taty, ciocie, wujkowie, koledzy, koleżanki i inni „krewni i znajomi królika”, którzy zastanawiacie się co się z nami dziej.

Żyjemy 😀

I mamy się całkiem dobrze.

Ostanie dwa tygodnie spędziliśmy w przemiłym towarzystwie ziomków w pięknej Toskanii.

A początek trzeciego tygodnia, to dobry czas na podsumowanie poprzednich dwóch tygodni. Dlatego pozwólcie, że uraczę Was krótkim wspinaczkowym podsumowaniem.

Read More Read More

Duperele za niewiele

Duperele za niewiele

Czy zauważyliście jakże cudownym jest codzienne hasanie ulicami Krakowa? Szczególnie w trakcie przedwiośnia, gdy wszystko budzi się do życia. Skowronki skomlą jak topione kociaki, psie kupy wyglądają zza każdego rogu i spod każdego świeżutkiego źdźbła trawy, a staruszki grożą parasolką za każdą próbę posłania w ich stronę uśmiechu lub propozycję przeprowadzenia przez pasy.

Read More Read More